artykuł sponsorowany - Pensjonat Klaudia
Przy ciągłym zabieganiu w końcu postanowiliśmy wybrać się na wakacje, a że jesteśmy z południa Polski wybraliśmy się na jej drugi kraniec. Padło na Jastrzębią Górę i Pensjonat Klaudia.
Już na samym początku przywitano nas jak w domu. Świetna obsługa, przemili właściciele. Od razu wiedzieliśmy, że dobrze wybraliśmy. Z każdym dniem tylko utwierdzaliśmy się w tym przekonaniu.
Dostaliśmy przepiękny pokój z balkonem, łazienką wyposażoną w kabinę prysznicową i telewizor (używany bardzo sporadycznie, bo szkoda było czasu na telewizję )oraz indywidualnie przyrządzane śniadania.
Szum drzew i śpiew ptaków za oknem budził nas co rano. Wokół cisza i spokój czyli to, czego nam było potrzeba, żeby zregenerować siły.
Jak to nad morzem większą część czasu spędzaliśmy na plaży, na którą dojeżdżaliśmy co prawda samochodem, ale mogliśmy go zostawić na strzeżonym parkingu w Pensjonacie Victor, a po słonecznych i morskich kąpielach – kolacja na tarasie Pensjonatu Victor z widokiem na klif. ”Morza szum, ptaków śpiew…” i błogie lenistwo.
Oboje lubimy piesze wycieczki po lesie, więc tych którzy uwielbiają je tak samo jak my nie może zabraknąć w przyszłym roku w Pensjonacie Klaudia.
Polskie wybrzeże ma to do siebie, że pogoda nie zawsze pozwala na wylegiwanie się na plaży – choć w tym roku lato było dla nas łaskawsze niż zwykle – właściciele Pensjonatu Klaudia znaleźli rozwiązanie i tego problemu. Oddali do dyspozycji wszystkich swoich gości ogród z miejscem do grillowania. Takie spotkania bardzo integrują gości przez co atmosfera robi się bardzo sympatyczna i bardzo rodzinna.
Co prawda byliśmy tylko we dwoje, ale sąsiedzi z pokoju obok byli z dójką dzieci – one miały atrakcje na wystarczającym jak na ich potrzeby placu zabaw.
I tylko żal było jednego, że czas tak szybko mija i trzeba było wracać do domu i pracy. Lecz na pewno za rok się spotkamy w Jastrzębiej Górze w Pensjonacie Klaudia.
Zmieniony (Poniedziałek, 23. Sierpień 2010 20:57)





























